pzdOdwiedź PZD

L I S T   O T W A R T Y
Do moich współdziałkowców z Ogrodu „Żerżeń”

Szanowni Państwo,
      Ogarnijmy się. A właściwie ogarnijcie się, bo ja chyba mam to już za sobą. A wszystko oczywiście przez pandemię. Postanowiłem sobie solennie, że w tym roku zabiorę głos na walnym zebraniu, bo to może ostatnie moje zebranie no i zebrało mi się trochę uwag. A tu klops – zebrania nie będzie – to raczej pewne, a uwagi zostały. Jest ich nawet jeszcze więcej. Te wszystkie przemyślenia to wynik długiego siedzenia w zamknięciu, w samotności. Jestem pewien, że wielu z nas „kochająca rodzinka” zamknęła w domu dla naszego bezpieczeństwa. Sami zaś zawładnęli naszymi działkami. Ja przynajmniej mam takie doświadczenie. Co wyprawiali na działce boję się nawet myśleć i przepraszam wszystkich sąsiadów za nich. Na szczęście mam to za sobą. Przyjeżdżam na działkę w miarę systematycznie, czuję się o niebo lepiej niż w domu. Dużo spaceruję, rozmawiam, poznaję nowych działkowców – jest ich naprawdę dużo. Oby nie byli to tylko jednoroczni (na czas pandemii) działkowcy. Są wśród nich naprawdę sympatyczni młodzi ludzi. Znalazłem takiego, co kosi mi trawę, a ja w tym czasie spaceruję z jego synkiem (można? można!)
       To nowi i młodzi. Moi rówieśnicy natomiast – przynajmniej ci spotkani na spacerach – nie wystawiają najlepszego świadectwa swojemu  (mojemu też) pokoleniu. Wstyd mi za moich rówieśników, którzy „kantują”, jak mogą ze śmieciami, bo kiedyś to można było wyrzucać wszystko. Kochani, to było kiedyś i to już nie wróci. Przecież zgodnie z ustawą „śmieciową”  w ogrodach powstają tylko odpady komunalne. „Zielone” mamy obowiązek kompostować. To, że nie wszystko nadaje się do kompostowania ustawodawcy (czytaj rządu) nie interesuje.  Cieszmy się więc, że w naszym Ogrodzie jest  to jakoś zorganizowane. Podobnie jest z paleniem – bo kiedyś to poza sezonem można było palić. Teraz nie można i koniec. A my (moi rówieśnicy)  chociażby w beczce, chociaż  garstkę liści, pod osłoną nocy. Nieważne, że biało od dymu i ludzie się duszą,  ważne, że pozbyłem się kłopotu. Egoiści i cwaniacy.
       Następna sprawa to nasze wzajemne stosunki. Jesteśmy tu z własnego wyboru – nowi to podobno nawet mocno zabiegają o działki w naszym Ogrodzie – ale musimy stosować się zasad obowiązujących tu i w całym związku działkowców. Jeśli nie chcemy być krępowani  jakimikolwiek przepisami, to ROD nie jest właściwym  miejscem. Organizowanie „przyjątek”, grilli i spotkań na kilkanaście osób na trzystu metrach kwadratowych to lekka przesada. Głośna muzyka, ale też wrzaski dzieci mogą przeszkadzać sąsiadom – bierzmy pod uwagę, że naszym sąsiadem może być ktoś pragnący ciszy i spokoju. Podobnie z pracami na działce – kiedyś były takie zwyczaje w  tym  Ogrodzie, że głośnych prac w dni świąteczne nie wykonywano: nie było wiercenia, koszenia szczególnie kosiarkami spalinowymi. Może to mogłoby wrócić?
       I jeszcze trochę wstydliwa, a właściwie śmierdząca sprawa toalety w Al.Łąkowej. Jest tu od początku. Pamiętam ją w pierwotnym wydaniu – bez terakoty i deski klozetowej, ale nie pamiętam takiej zawartości: torby foliowe, odpadki, pampersy. Ludzie opanujcie się! To chyba trzeba będzie zasypać, bo kto to uprzątnie!!
       

       Na koniec życzę nam wszystkim zdrowia, pogody ducha, życzliwości dla drugiego człowieka.
Pozdrawiam serdecznie
Jan Kowalski działka nr 886
   

SAMOWOLNE ZERWANIE PLOMY

PRZY LICZNIKU ELEKTRYCZNYM

TRAKTOWANE JAK KRADZIEŻ PRĄDU

PEŁNA TREŚĆ KOMUNIKATU

WORKI NA ODPADY ZIELONE

I INNE NIE KOMUNALNE

ORAZ ODPADY ZABRONIONE

WORKI SĄ OZNACZONE ...

PEŁNA TREŚĆ KOMUNIKATU

REAGUJ - NIE TOLERUJ - POWIADOM
KOMISARIAT POLICJI

WARSZAWA WAWER

TEL: 22 603 23 01
PEŁNA TREŚĆ KOMUNIKATU>